Warsztaty

Terminarz i Cennik

Gdzie będę spać?

Czy nie będę się nudzić?

Wszystkie prawa zastrzeżone. / Autorami fotografii znajdujących się na stronie są: KRZYSZTOF NOWAK i ADELAJDA KONIECZNA

Reszta posiłków nie jest objęta ceną rejsu. Robimy na nie oddzielną „zrzutkę”, ustalaną przez Załogę (podczas naszych poprzednich rejsów było to ok. 300 zł na osobę). Wedle zwyczaju na całym świecie – sternik nie partycypuje w zrzutce. W knajpach - każdy płaci za siebie. Zrzutką nie będą objęte napoje alkoholowe.

 

 

Wodę z kranów na jachcie można pić śmiało - jest wielokrotnie filtrowana przez filtry węglowe oraz z jonami srebra. Dzięki nim oraz dzięki saturatorowi, który też z nami pływa, udało nam się trochę ulżyć Matce Ziemi (mogliśmy zrezygnować z setek litrów butelkowanej wody i co za tym idzie, góry plastiku). To, co będziemy jedli zależy od Załogi. Przed rejsem dostaniecie do wypełnienia ankietę, która uwzględni Wasze alergie pokarmowe lub rodzaj diety - zrobimy na tej podstawie listę zakupów i postaramy się sprostać oczekiwaniom. W cenie rejsu macie jedną uroczystą kolację, własnoręcznie przez nas przyrządzoną
oraz cały czas wodę, herbatę i kawę!

 

Kochamy dobre jedzenie! Staramy się bazować na produktach sezonowych. Wykorzystujemy dary jezior i lasu – czasem

są to zebrane w lesie grzyby, zioła, maliny, poziomki czy jagody,

a czasem ryby kupione u lokalnych rybaków. Nie ma nic lepszego, niż smak potraw przyrządzonych własnoręcznie na żywym ogniu (mamy ze sobą sprzęt pozwalający na przyrządzenie jedzenia

na ognisku – żeliwną patelnię, kratki, koszyki, kociołek myśliwski). Na jachcie jest też tradycyjny, świetnie wyposażony kambuz (kuchnia), a w nim kuchenka gazowa, lodówko-zamrażarka

i wszystko to, czego możemy potrzebować (od wyciskarki

do czosnku, przez garnki, cedzaki, kostkarkę do lodu, na tareczce do sera skończywszy).

 

Strona Główna

CO BĘDĘ JEŚĆ ?

Pod pokładem jesteśmy w stanie wyczarować dosłownie wszystko to, co w dobrej knajpie (konserwy turystyczne i „zupki chińskie” - to nie na naszych rejsach!!!). Adelajda nie byłaby sobą, gdyby nie pływała z zapasem świeżych, niedostępnych u nas

w naturze ziół. O poranku będzie okazja do napicia się świeżo zaparzonej kawy (na pokładzie jest i kawiarka i bezprzewodowy młynek do kawy) lub herbaty z ziół zebranych przez Adę. Czasem traficie na własnoręcznie przyrządzone przez nas wyborne kim-chi, kiszonego kalafiora albo zupę rybną… ponoć najsmakowitszą w całej krainie Wielkich Jezior! Podczas pobytów w portach udamy się do którejś ze sprawdzonych przez nas tawern czy restauracji. W „Rybaczówce” zjemy przepyszną, dopiero co wyłowioną, rybę z pieca, a u Portugalczyka, który porzucił swój kraj dla Mazur, zjemy najlepszego na świecie hot- doga z ośmiornicą. Zapewne Kapitan Krzysiek poczęstuje Was

(na lądzie) naszą słynną ziołową cytrynówką "Perperunówką”

lub podpowie, gdzie kupić najlepszą wędzoną troć czy kozi ser. Pięknym dopełnieniem celebracji posiłków i bycia „tu i teraz” będzie ceramika, ulepiona własnoręcznie przez Adelajdę. Każdy

z talerzy jest unikatowy, opatrzony pozytywną, motywującą intencją oraz odciskiem mazurskich ziół.

... czyli słów parę o kuchni na jachcie i wyżywieniu podczas rejsu.

Nasz port macierzysty to "Stanica Żeglarska Korektywa" w Piaskach
k. Rucianej Nidy - to tutaj zaczynamy i kończymy rejsy.

 

 KONTAKT: 

 

E-MAILOWY:

 

 plyn.na.mazury@gmail.com 

TELEFONICZNY:

 

 Adelajda: +48 605- 424 - 687 

 Krzysztof: +48 605- 104 - 713 

 

MEDIA SPOŁECZNOŚCIOWE (kliknij w ikonę):